ZUO CORP - ŻYJ JAK CHCESZ
Są na ustach wszystkich. Głównie za sprawą najnowszej, mocnej, czarno-białej kampanii Zuo Corp +, którą sfotografował Adam Pluciński. Kolekcji towarzyszy hasło „Żyj jak chcesz”. Na zdjęciach zwykli ludzie pozują w towarzystwie modeli. Zaciera się granica płci, wieku, tożsamości - bo w nowej kolekcji liczy się czynnik ludzki, a nie same ubrania. O ważnych słowach, życiowych wyborach i modzie na normalność rozmawiam z Bartkiem Michalcem i Łukaszem Laskowskim.

 

Patrycja Toczyńska: 2011 rok był przełomowy. Wasza pierwsza kolekcja pokazana została podczas „ Łódzkiego Fashion Weeka”, następnie szeroko komentowano kolekcję „Young Gardenia”. Co się zmieniło u Zuo Corp przez te lata?

 Łukasz Laskowski: Zdobyliśmy sławę (śmiech), otworzyliśmy własną szwalnię, butik, robimy fajne zdjęcia, jesteśmy w kilku butikach multibrandowych. Przede wszystkim nie musimy już udowadniać, że jesteśmy w stanie coś zrobić lub wymyślić. Mamy też nie jedną, a trzy linie skierowane do trzech grup klientów. Biała linia jest bardziej streetowa, adresowana do młodszego odbiorcy. Druga linia – czarna, jest tak naprawdę trzonem całej kolekcji. Są w niej produkty bardziej eleganckie, jednak wciąż
o miejskim charakterze, w których ogromny nacisk kładziemy na ciekawy, nowatorski detal. Trzecia linia, opatrzona różową metką, to ubrania klasyczne w formie i niekoniecznie podążają za trendami.

Bartek Michalec: Myślę, że jestem już dojrzalszy, wiem czego chcę i czego oczekują moi klienci. Nie potrzebuję już eksperymentować, a bardziej eksplorować to, co jest prawdą o mnie. Ostatnia kampania jest tak naprawdę najbliższa temu. Moda, którą teraz proponujemy jest bardziej użytkowa. 

P.T.: W czym przejawia się ta użytkowość?

B.M.: Przede wszystkim w tym, że w naszych ubraniach może odnaleźć się każdy i nosić je na co dzień. To nie są rzeczy wieczorowe, oderwane od rzeczywistości. Wszystko opiera się na detalu. Teraz interesuje mnie stanie na ziemi i poszukiwanie stylu wewnątrz tego co już wszyscy znamy. To tak jak
z filmem. Jeden reżyser wytnie kawałek filmu i zrobi z tego komedię, a drugi stworzy z tego dramat. Myślę, że nie ma już sensu na siłę wymyślać nowych elementów garderoby albo nieznanego stylu.

P.T.: Mówiłeś o detalach. Co jest siłą najnowszej kolekcji „Zuo Corp+”?

B.M.: Stawiamy na denim. Wszystkie fasony są blisko ciała, bo jestem już zmęczony tym permanentnym oversizem. Ta sylwetka slim bardzo mi się podoba, bo jest opowieścią o ciele. Sam lubię nosić obcisłe golfy, dopasowane koszule. Dużo też jest elementów ze streetstylu. Zrezygnowaliśmy z sezonowości na rzecz ubrań stałe pojawiających się
w kolekcji. Klient będzie miał gwarancję, że zawsze znajdzie u nas swój ulubiony golf nawet poza sezonem i aktualną kolekcją. Oczywiście jest segment kolekcji, który zmienia się co sezon, ale równocześnie pewne elementy są stałe jak: koszule, golfy, longsleeve. Jeśli chodzi o detale to są suwaki, przeszycia, dziwne zapięcia, kieszenie, specyficzne cięcia, pętle.

P.T.: Chciałam zapytać o ten futuryzm o którym często mówicie? Wiem, że jesteście fanami „Dystopia movies” i „Sience-Fiction”.

B.M.: Tak. To chyba najciekawsze gatunki w literaturze i filmie. Przekłada się to na detale w odzieży. Nasze kurtki zimowe są z pogranicza Davida Lyncha
i „Diuny”. Ten futuryzm jest zaczerpnięty z idei cyber punk z lat 90. Cyber punk porusza tematykę wolności, tożsamości płciowej, o której mówi także film „Matrix”. A jeśli chodzi o kolory to: czerń, biel, szarość. Klasyczne barwy plus parę mocnych kolorów. Nowością są denimy robione na skórę.

P.T.: Najnowsza kampania wizerunkowa Zuo Corp + sporo namieszała w sieci. Sesja zdjęciowa Adama Plucińskiego zatytułowana jestem „Żyj jak chcesz”. To wasze hasło przewodnie? Co znaczy dla was?

Ł.L.: Pomysł narodził się z potrzeby prawdy w naszym życiu. Wiem, że dziwnie i patetycznie to zabrzmi (śmiech), ale rzeczywiście tyle się u nas zdarzyło, że chcieliśmy podzielić się tym szczęściem z innymi. Spokój, radość, oddech, nie myślenie ciągle o pracy, odnowienie kontaktów z ludźmi których dawno nie widzieliśmy - to wszystko znalazło odzwierciedlenie w naszej kolekcji. Chcieliśmy pokazać nasze emocje, ale też zaprzyjaźnionych ludzi.

P.T.: Kampania ma też mocne przesłanie. Żyj jak chcesz! Pojawia się aż 36 zdjęć wizerunkowych, a waszymi bohaterami są zarówno znani modele i modelki min.:Charlotte Tomaszewska, jak i normalni ludzie: córka Małgorzaty Braunek-Orina Krajewska, zespół Splendor. W odważnych pozach demonstrują siłę
i niezależność. Co ciekawe, modelki i modele występują w tych samych ubraniach. Jak ważna jest dla was wolność i życie po swojemu?

Ł.l.: Przede wszystkim chcemy aby nasze projekty były wolne od stereotypowego postrzegania płci. Liczy się kim chcesz być i kim się czujesz. Wolność jest dla nas najważniejsza. Zarówno w tym żeby robić co się chce, co się lubi, ale też żeby żyć w zgodzie ze sobą. Można iść prostą drogą i wybrać pieniądze, albo dłuższą i bardziej wyboistą zachowując wolność wyboru. Jakość nieszczególnie sprawdziliśmy się w pracy korporacyjnej. Bycie trybikiem w maszynie mocno nas ograniczało. Nie lubię być z góry przypisany do czegoś, określony.

 

 

 

 

P.T.: A wy się czujecie wolnymi ludźmi?

Ł.L.: Tak mniej więcej od dwóch lat, nawet bardzo. Wiadomo, że jak prowadzisz własną firmę, to nie wszystko wygląda różowo. Możesz za to wybrać, jak chcesz tę firmę prowadzić. Czy chcesz uporczywie gonić za sławą
i załamywać się w momencie kiedy nie jesteś już na szczycie, czy zaakceptować różne momenty w życiu i pozwolić się im wydarzać. My pozwalamy im się wydarzać.

 

 

 

Zuo Corp

Tekst i zdjęcia: Patrycja Toczyńska