WARSZAWA LATA 50. Zdjęcia: Narodowe Archiwum Cyfrowe TO FOTOGRAFICZNA OPOWIEŚĆ O NIEZWYKŁYCH DZIEJACH STOLICY TAMTYCH LAT. PONAD DWIEŚCIE ZDJĘĆ UKAZUJĄCYCH WSZECHOBECNY SOCREALIZM, KOMUNISTYCZNĄ PROPAGANDĘ, CODZIENNE ŻYCIE MIESZKAŃCÓW, ALE TAKŻE POWIEW WIELKIEGO MIASTA.
Bardzo osobiste wprowadzenie do albumu napisała popularna aktorka Krystyna Sienkiewicz, która w Warszawie wówczas studiowała i rozpoczynała swoje zawodowe życie na scenach stołecznych teatrów i kabaretów. Fragment wstępu: „Budujemy nowy dom, jeszcze jeden nowy dom…” Jedno nas wtedy uwierało: ustrój – KOMUNA! Ale przecież była i nagroda: poczucie humoru i młodość – młodość, która szła i śpiewała… Cała ulica Marszałkowska powoli dźwigała się z kolan. Stawał na skrzyżowaniu Marszałkowskiej z Alejami Jerozolimskimi dziwoląg architektury – Pałac Kultury. Ruskie marzenie o amerykańskich wieżowcach. Pamiętam też nazwisko architekta, który ten pałac projektował: Lew Rudniew. Warszawa dostała nowy plac Konstytucji, a za chwilę zafundowano nam kolejny, jeszcze większy – plac Defilad. Żebyśmy mieli po czym sobie defilować i chwalić ustrój. […]
Wychodzę z mojej uczelni i kierując się w prawo, widzę kościół św. Krzyża, a przed nim pomnik Chrystusa z krzyżem na plecach. Chrystus palcem prawej ręki wskazuje kierunek. Czasem chadzamy tam, gdzie Chrystus przykazał. Do łaźni. Łaźni Pod Messalką. A skąd ta nazwa? W kamienicy przed wojną mieszkała Lucyna Messal – śpiewaczka i tancerka operowa. Idę dalej Krakowskim w prawo do kogoś też bardzo ważnego, kto nie stoi (jak Chrystus), a siedzi, bo ma po czym odpoczywać – trzyma w swoich rękach glob ziemski. To jest Mikołaj Kopernik, który wstrzymał Słońce, ruszył Ziemię, a z nami ruszył w NOWY ŚWIAT. Zupełnie NOWY ŚWIAT! Smaczny, słodki, bo z pączkami Bliklego. A jak nam już za słodko, to zachodzimy do kawiarni Czytelnika na ulicy Wiejskiej na kawę z Gustawem Holoubkiem i Tadeuszem Konwickim. Szczęście, szczęście… Wydawnictwo BOSZ