źródło: love-inspirational-daily
UDANY ZWIĄZEK Z SAMYM SOBĄ
Dlaczego tak często zapominamy o tym jakże ważnym aspekcie w naszym życiu - pokochaniu siebie. Dlaczego każdego dnia poświęcamy tyle czasu na krytykowanie siebie? My – kobiety potrafimy to robić lepiej niż ktokolwiek inny. Dlaczego tak się dzieje?

Jest taka scena w kultowym serialu „Sex w wielkim mieście” kiedy Carrie zostaje zaproszona na imprezę rodzinną do koleżanki sprzed lat. Koleżanka niegdyś imprezowiczka, wiedzie obecnie życie szczęśliwej mężatki z gromadką uroczych dzieci. Niestety okazuje się, że podczas domowej imprezy, giną ukochane szpilki Carrie – Manolo Blahnik. Zrozpaczona Carrie bije się z myślami, czy zażądać od koleżanki zwrotu niemałej sumy pieniędzy za zaginione buty. Jak by na to nie patrzeć, zniknęły podczas imprezy w domu koleżanki. Na szczęście, po paru dniach organizatorka sama wychodzi do Carrie z propozycją kupna zaginionych butów i pyta o cenę. Nie spodziewa się jednak, że buty są z najnowszej kolekcji projektanta i kosztują krocie. Zirytowana tym faktem koleżanka rzuca Carrie moralizatorską gadkę, że tylko samotna kobieta bez męża i dzieci może pozwolić sobie na tak drogie szpilki, a ona – matka dzieci ma ważniejsze wydatki. Carrie została potraktowana jako rozrzutna singielka, która myśli o głupotach, a życie spędza na wiecznej zabawie. Rozczarowana Carrie ripostuje to w ten sposób: „Nie, nie jestem sama. Stworzyłam szczęśliwy związek...z samą sobą”. Ku jej zdziwieniu, po paru dniach, w jej domu pojawił się listonosz z ukochaną parą szpilek.

No właśnie. Dlaczego tak często zapominamy o tym jakże ważnym aspekcie w naszym życiu-pokochaniu siebie. Dlaczego każdego dnia poświęcamy tyle czasu na krytykowanie siebie? My – kobiety potrafimy to robić lepiej niż ktokolwiek. A to jestem za gruba, za brzydka, niewystarczająco mądra, nie znam tylu języków, nie potrafię tego i tego, nigdy nie mam nic do powiedzenia, jestem beznadziejna...to tylko niewielka lista tego, jak bardzo źle traktujemy siebie. Dlaczego tak się dzieje? Od wielu lat pracuję jako fotograf. Fotografuję modelki, ale też zwykłe kobiety. Jako fotograf jestem też poczęści psychologiem, bo tak naprawdę aparat to narzędzie terapeutyczne. Coś takiego się z nami dzieje, że gdy go widzimy, nagle zaczynamy zauważać ukryte wady i niedoskonałości, które jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki urastają do rangi gigantycznego problemu. Niezależnie od wieku, kobiety które pojawiają się przed moim obiektywem, na wstępie oświadczają, że nie są fotogeniczne, mają krótkie nogi, zeza, wielki brzuch i w ogóle nie wiedzą jak się tu znalazły. Po tym padają kolejne słowa: „Tylko bardzo proszę żeby mnie pani tak trochę podrasowała na zdjęciu, wyprasowała zmarszczki, wcisnęła brzuszek, powiększyła usta...no wie pani co mam na myśli”. Oczywiście, że wiem, tylko nie rozumiem po co to wszystko? 

 

Co ciekawe, mężczyźni przed sesją zdjęciową zawsze się prężą, są pewni siebie, zadowoleni. Zachowują się jak młodzi Bogowie, choć często daleko im do ideału. Ci sami panowie, po zakończonej sesji nigdy nie proszą o poprawki niedostatków urody. Są przekonani, że wyszło świetnie. Żegnają się z uśmiechem na twarzy. Znam wiele pięknych, mądrych kobiet, które twierdzą, że źle wyglądają i nic nie potrafią. Za to najczęściej, według nich, ich zupełnie przeciętni mężczyźni, są najlepsi we wszystkim. Ktoś powie, że to wszystko kwestia wychowania, a ktoś inny, że na dzieciństwo nie mamy wpływu, ale na naszą przyszłość-już tak. W mojej pracy jako coach zawsze zadaje pytanie: Od kogo zależy to, że twój dzień będzie piękny, pełen niespodzianek? Kto decyduje o tym, jak będzie wyglądało twoje życie? Kto ma wpływ na to, jak dziś będziesz się czuć? Jeśli zastanowisz się nad tym dość mocno, dostaniesz gotową odpowiedź. Polubienie siebie to długotrwały proces, ale pewne nawyki można wprowadzić już dziś. Wstań rano i zamiast narzekać od początku dnia na pogodę, na wczesną porę, na budzik, na ciężką pracę – powiedz na głos: „To będzie dobry dzień”, „Jestem wspaniała”, „Wszystko się uda”. Nasz mózg bardzo szybko uwierzy w to, co powiemy. Małe zmiany nawyków prowadzą do czegoś większego. Jeśli dobrze zaczniesz poranek, przestawisz mózg na „właściwe tory”, zauważysz jak inny będzie twój dzień.

źródło: Guiddo

 

 

Narzekanie, obwinianie siebie, krytykowanie, biadolenie, nie pomaga, a jedynie szkodzi. Jak powiedziała moja ukochana prawie stuletnia ikona mody Iris Apfel: „Nigdy nie byłam piękna, ale miałam to coś”. W jej przypadku to miłość do ekstrawaganckich ubrań i kolorowej biżuterii. Każda kobieta ma to „coś”, ale potrzebuje to odnaleźć, bo o naszym pięknie nie decyduje uroda, czy figura, ale sposób bycia i płynąca z serca radość. Stwórz siebie na nowo-stwórz związek z samą sobą.

 

 

 

Tekst: Patrycja Toczyńska