SZUKASZ DOBREJ KSIĄŻKI? MAMY PROPOZYCJE!

Lato to idealny moment, by nadrobić zaległości czytelnicze. Jeśli nie wiecie co przeczytać, zobaczcie polecane przez nas nowości!
Miejsce na ziemi, Umi Sinha

 

Dwunastoletnia Lila Langdon jest świadkiem rodzinnej tragedii - przy zaproszonych na wystawną kolację gościach jej matka wręcza ojcu prezent: ręcznie tkany, misternie wykonany obrus. Dziewczynka nie widzi, co dokładnie się na nim znajduje, ale efekt jest porażający – goście uciekają w popłochu, a ojciec udaje się do swojego gabinetu, gdzie popełnia samobójstwo. Ta tragedia kładzie kres jej dzieciństwu w Indiach i prowadzi do nowego życia w Sussex u boku ciotecznej babki Wilhelminy. Tu postanawia rozwikłać rodzinną zagadkę, którą będzie musiała poskładać z listów pisanych przez swoją babkę mieszkającą w Indiach, a także dzienników swojego ojca. Wraz z nią zanurzamy się w mrocznych rodzinnych sekretach, ostatecznie splatającej się w całość historii o miłości, namiętności, konfliktach klasowych i rasowych, a także poszukiwaniu swojego miejsca na Ziemi.

To pełna emocji i imponująca rozmachem opowieść o miłości i stracie, tożsamości i przynależności. Od najmroczniejszych dni brytyjskiego panowania w Indiach po następstwa Pierwszej Wojny Światowej, Miejsce na ziemi opowiada o misternie splecionych losach trzech pokoleń i ich walce o wyzwolenie się spod ciężaru historii naznaczonej kolonialną przemocą. To dojrzała, wyważona i rozwijająca się w niepowstrzymany sposób powieść o przyjaźni, wyobcowaniu, zdradzie, stracie, samopoznaniu i niespełnionej miłości. Opowiada także o tajemnicach – przemilczanych i niezwykłych historiach, które kształtują ludzkie czyny i relacje.

27 pięter, Bradley Somer

 

Spragniona przygód złota rybka imieniem Ian przy pierwszej nadarzającej się okazji wyskakuje ze swojego kulistego akwarium, stojącego na balkonie dwudziestego siódmego piętra, i tak rozpoczyna swój lot. Mijając kolejne piętra, obserwuje życie mieszkańców bloku o nazwie Sewilla na Roxy. A są wśród nich: atrakcyjny przyszły paleoklimatolog, obecnie erotoman, studentka obarczona niezmiernie ważną misją, femme fatale w różowej koszulce nocnej, robotnik budowlany z tajemniczym pakunkiem, kobieta cierpiąca na agorafobię, a także jedenastoletni podróżnik w czasie. Łączą ich wszystkich czas i przestrzeń, ale też coś o wiele istotniejszego: każde stoi przed podjęciem decyzji, po której ich życie już nigdy nie będzie takie samo. Czasami jedynym sposobem na wyrwanie się z marazmu codzienności jest podjęcie ryzyka. Jak trafnie zauważa Ian: „Po życiu spędzonym w akwarium zdycha się jako stara ryba, która nie doświadczyła ani jednej przygody”.

 

"27 pięter" jest zabawnym portretem współczesnych ludzi.
„The Toronto Star”

Ironiczna, zabawna, a za razem głęboka powieść o ludzkich dylematach.
„Publishers Weekly”

Wyjątkowa lekcja życia… Ludzie powinni wziąć los w swoje ręce i mimo wielu lęków dać się ponieść przygodzie, zobaczyć świat z szerszej perspektywy.
„The Wall Street Journal”

Somer stworzył dzieło wybitne… naprawdę wzruszające.
„Kirkus Reviews”

 

 

 
Weneckie lato, Nicky Pellegrino

 

Czy miasto może być kluczem do szczęścia? Addolorata Martinelli ma na pozór wszystko, czego potrzeba do szczęścia: męża, dziecko i ukochaną pracę w przejętej po ojcu restauracji. W domu nie wszystko układa się jednak tak, jak powinno, a kiedy za sprawą nieprzychylnego krytyka kulinarnego ostatni filar jej świata zaczyna się chwiać, siostra namawia ją na… wakacje w Wenecji. Addolorata, jadąc do Wenecji, postanawia, że stworzy listę dziesięciu rzeczy, które mogą jej dać prawdziwe szczęście. Krótki pobyt przedłuża się na całe lato, a ona poznaje na miejscu nowych ludzi i buduje nowe życie, naznaczone nowymi pasjami. Czy zrezygnuje z tego wszystkiego, gdy lato dobiegnie końca?

 

Czołem, nie ma hien. Wietnam jakiego nie znacie, Andrzej Meller

Autor o książce: " [..] I tak się to wszystko zaczęło, bądź samotnie, bądź z Elą, moją żoną zacząłem eksplorować ten długi jak kiszka kraj. Motorem, autobusem i pociągiem. Z każdego wyjazdu przywoziłem po parę rozdziałów. Siadałem i pisałem. Jednocześnie zacząłem penetrować najbliższą okolicę wraz z moim tłumaczem, czyli mistrzem Le. Ponadto bez końca molestowałem rodaków mieszkających w okolicy – przyjeżdżałem i wyżymałem jak gąbkę z anegdot i wszelakich informacji. Miałem ochotę w tej książce się wygadać, napisać wszystko co mam do powiedzenia o Wietnamie. Z tyłu głowy tętniła mi także myśl, że na początku mojej wietnamskiej przygody nie mogłem za cholerę znaleźć książki o Wietnamie, która by całościowo w sposób reporterski opowiadała i o historii i o codzienności, słowem o wszystkim. Jeden autor pisał o życiu w buddyjskich klasztorach, drugi o życiu nocnym Sajgonu, trzeci o wyprawie rowerowej przez Wietnam, z kolei profesorowie z uniwersytetów nieco przynudzali kreśląc obraz społeczeństwa Wietnamu. Efekt był taki, że w zasadzie pisałem książkę, którą sam bym chętnie przeczytał na początku "odkrywania" Wietnamu. Początkowo szło mi jak po grudzie, ale dość szybko zacząłem tym pisaniem się bawić i wtedy o książce w zasadzie w ciągu trzech miesięcy powstała już całość. Pierwszy redaktorem była moja żona. Choć jest Rosjanką i nie zna dobrze polskiego, to jej pomoc była dla mnie nieoceniona. Po pierwsze jako jedyna była świadkiem i uczestnikiem naszej codzienności, podrzucała mi różne historie, których nie pamiętałem - na podstawie jej wspomnień napisałem także parę rozdziałów. Po drugie czytała jako pierwsza rozdziały i nanosiła uwagi typu "opisz lepiej jak wygląda ten bohater" itd. Między innymi z tych powodów zadedykowałem jej "Czołem".

Pierwsza przychodzi miłość, Emily Giffin

 

Josie i Meredith to siostry. Josie jest bezdzietną singielką, Meredtih ma męża i córkę – ale żadna z nich nie jest szczęśliwa. Josie robi to, co chce, a Meredith to, co należy – ale żadna z nich nie ma tego, o czym marzy. Kiedyś miały brata. „Miały”, dlatego wszystko jest teraz takie pokręcone. Wydaje Ci się, że znajdziesz szczęście, spełniając swoje marzenia? A może będziesz szczęśliwa, jeśli naprawdę pokochasz? Miłość nie zawsze przychodzi pierwsza, ale jest najważniejsza.

Bez bagażu, Clara Bensen

 

Jedna sukienka, trzy tygodnie, osiem krajów – zero bagażu. Clara Bensen postanawia poszukać miłości w internecie. Poznaje Jeffa, energicznego profesora, który słynie z odrzucania konwenansów. Właściwie znają tylko swoje nazwiska, gdy decydują się wyruszyć we wspólną trzytygodniową podróż po ośmiu krajach. Żadnych rezerwacji, żadnych planów i zero bagażu. Książka jest jednocześnie dziennikiem podróży i opisem romansu. To inteligentna i nowoczesna opowieść o tym, jak znaleźć w sobie odwagę, by wyruszyć w nieznane i cieszyć się urokiem podróży bez zbędnego bagażu.

Czytelnicy lubiący nowoczesny romans i podróże po świecie docenią ten pasjonujący dziennik o podróży, chaotycznym związku i krajobrazach starożytnej oraz współczesnej Europy.
Booklist

Historia Bensen o niespodziewanym - i niespodziewanie pełnym znaczenia i czasem magicznym – romansie, który narodził się z przypadkowego spotkania w internecie, jest czarująca. Autorka dzieli się z nami wnikliwymi spostrzeżeniami o sprzecznym pragnieniu wolności i zaangażowania, które jest tak charakterystyczne dla współczesnych związków. Wciągający pamiętnik o podróży, miłości i odnalezieniu samej siebie.
 Kirkus Reviews

Doskonały sposób, by wyleczyć się z pragnienia podróżowania… Zabawna, ciepła i trochę niebezpieczna, ta romantyczna komedia, która zdarzyła się naprawdę, to obowiązkowa lektura dla wszystkich, którzy uwielbiają zdobywać nowe pieczątki w paszportach.
Alida Nugent, autorka Don't Worry, It Gets Worse

Tajemnice Amy Snow, Tracy Rees

Aurelia Vennaway ma osiem lat, gdy znajduje porzuconego w śniegu noworodka. Dziewczynka zabiera dziecko do pobliskiego dworu Hatville, w którym mieszka wraz z rodzicami i służbą. Aby uniknąć skandalu, sierota zostaje przygarnięta przez właścicieli posiadłości, a zarazem rodziców Aurelii. Wraz z mijającym czasem mała Amy – bo takie otrzymuje imię – staje się przyjaciółką dziedziczki i jej „największym eksperymentem”. Aurelia chce bowiem przekonać świat, że to wychowanie - a nie pochodzenie - decyduje o tym, jakimi ludźmi jesteśmy. Gdy młoda dziedziczka umiera, Amy jest zrozpaczona. Nie tylko traci jedyną przyjazną jej osobę w Hatville, ale także najbliższą przyjaciółkę. Jednak zapobiegliwa Aurelia zadbała o przyszłość Amy i przed śmiercią zostawia jej ostatni podarunek – list z zaszyfrowaną wiadomością. Siedemnastoletnia Amy wyrusza w podróż po Anglii, aby odnaleźć skarb. Jeśli odkryje tajemnicę zaszyfrowaną w listach, zmieni całe swoje życie.

Historia Amy to poruszająca i głęboka historia o przyjaźni, godności i wolności. To niezwykle kobiecy i mocny manifest, napisany w stylu godnym Charlesa Dickensa – jednego z największych autorytetów bohaterek powieści. Mała Amy, tak jak dickensowscy bohaterowie, jest wykorzystywana i tłamszona przez zdemoralizowanych dorosłych. Od dziecka poniżana przez wysoko urodzonych Vennawayów, nauczona swojego „miejsca w szeregu” przez służbę, żyła w głębokim upokorzeniu, cicha i pełna kompleksów. Śmierć Aurelii – jedynej osoby, która w pełni ją akceptowała – sprawiła, że dziewczyna postanowiła zawalczyć o szczęśliwe życie, na przekór tradycji i konwenansom.

 

Tamtego lata na Sycylii, Marlena de Blasi

To tajemnicza i subtelna opowieść o miłości, odwadze i marzeniach.  Obcy rzadko zapuszczają się w górzyste rejony Sycylii, gdzie czas jakby się zatrzymał. W tym dzikim sercu wyspy, ukryta wśród pól i ogrodów, leży posiadłość o nazwie Villa Donnafugata. To miejsce fascynujące i niezwykłe. W zgodzie i harmonii zamieszkują je wdowy i wdowcy z okolicy, którzy razem pracują, modlą się, przygotowują jedzenie i dzielą się nim z biednymi. Pachnie świeżo upieczonym chlebem, olejkiem pomarańczowym, duszonymi pomidorami i ziołami. Panią i gospodynią tego miejsca jest piękna i tajemnicza Tosca, wychowanica byłego właściciela, księcia Leo d'Anjou. Trafiła tu, kiedy miała dziewięć lat. Była biedną wiejską dziewczynką. Co łączyło Toscę i księcia Leo d'Anjou? Jaką rolę w ich życiu odegrała mafia? W jaki sposób Tosca odkryła w sobie siłę i swoje powołanie? 

- To wszystko brzmi znajomo – mówię.

- Jak u Lampedusy, tylko więcej w tym ciepła.

- Znajomo? Jasne, że znajomo. To zwykła ludzka historia, która rozgrywa się wciąż na nowo, jakby na dowód, że przeszłość nigdy nie umiera. Zwłaszcza tutaj, na Sycylii. Tutaj zawsze był jakiś pałac i jakiś książę. A także jakiś ksiądz. I zawsze znalazła się dziewczynka. Postacie dramatu są nieśmiertelne. Za każdym razem wydaje im się, że odgrywają tę sztukę po raz pierwszy. I że nie wiedzą, jak skończy się przedstawienie. Tak, są cieniami postaci z powieści Lampedusy. To on zauważył, że wszyscy kochankowie grają rolę Romea i Julii, pomijając zazwyczaj tylko scenę z trucizną i grobowcem. Przypomniał nam o tym, że pragnienia są silniejsze od cierpień, jakie mogą przynieść. Ma Pani rację to Lampedusa, choć nie tylko.
(fragment powieści)

Felix Austria, Sofija Andruchwycz

 

„Jestem żylasta, smagła i bystra, mocna jak chłop, zupełnie nieładna” – tak pisze o sobie Stefania Czorneńko, zaradna i rezolutna Rusinka, która gotuje lepiej niż kucharz Najjaśniejszego Pana. Sensem jej istnienia jest wiernie i z oddaniem służyć Adeli, córce doktora, który przygarnął ją do siebie po pożarze rodzinnego domu, oszczędzając tym samym tragicznego losu sieroty. Felix Austria to osobiste zapiski Stefci, która kocha jak nikt inny w całym Stanisławowie i  brawurowo opisuje perypetie swoje i ukochanej pani, rodzinne sprzeczki i miejskie ploteczki, występy iluzjonisty Thorna i budzące niepokój kradzieże.

Jej opowieść to ciepła, dowcipna i znakomicie napisana historia dnia codziennego na austro-węgierskiej prowincji z wątkiem miłosnym w tle. Świetny portret dwu kobiet, których losy splotły się jak dwa drzewa rosnące razem. To jednocześnie psychologiczne studium zależności i portret Stanisławowa przełomu epok – wielonarodowego i wielojęzycznego, innego niż ten opisywany kiedyś przez grupę BuBaBu. Sofija Andruchowycz dba o historyczny konkret, a jednocześnie zostawia miejsca niedopowiedziane i w rezultacie ta historia okazuje się bardzo uniwersalna.

Lustro o północy, Adam Hochschild

 

Autor patrzy na napięte stosunki we współczesnej RPA przez pryzmat dwóch pozornie odległych wydarzeń historycznych. Pierwsze to przełomowa bitwa nad Krwawą Rzeką z 1838 roku, która przesądziła o tym, kto będzie rządził w tej części świata – Burowie czy Zulusi. Drugie to uroczyste obchody jej rocznicy zorganizowane sto pięćdziesiąt lat później przez konkurujące ze sobą ugrupowania Afrykanerów. Łącząc spojrzenie reportera z wnikliwością historyka, Hochschild pokazuje, jak przeszłość kładzie się na współczesności wyjątkowo długim cieniem.

Kurs mistrzowski zaangażowanego reportażu. "Lustro o północy" to poruszająca opowieść o genezie współczesnej RPA i walce z apartheidem. Adam Hochschild, autor wybitnych książek o ludobójczej kolonizacji Konga ("Duch króla Leopolda") i genezie ruchu abolicjonistycznego ("Pogrzebać kajdany"), kolejny raz dowodzi swego nieprzeciętnego talentu, erudycji i miłości do Afryki.
Aleksander Kaczorowski

Hochschild świetnie opisuje bieżące wydarzania w Afryce Południowej, biorąc przy tym pod lupę historię bitwy nad Krwawą Rzeką, i w przemyślany oraz szczegółowy sposób przedstawia nam głęboko zakorzenione zawiłości południowoafrykańskiego życia.
„Kirkus Reviews”

Zachwycająca mieszanka reportażu, literatury podróżniczej, historycznej i refleksyjnej […]. To jedna z najbardziej otwierających oczy książek dotykających problemów współczesnej Afryki Południowej.
„Publishers Weekly”

 

Shantaram, Gregory David Roberts

„Shantaram” znaczy „boży pokój”. To imię nadali bohaterowi książki jego hinduscy przyjaciele, zamykając w nim całą historię opowiedzianą w tej książce: historię odnalezienia prawdy o sobie w Indiach. Ale droga do „bożego pokoju”  wiodła przez tak dramatyczne wydarzenia, że chwilami aż trudno uwierzyć, iż miały one miejsce naprawdę. Ciemne interesy, handel narkotykami i bronią, fałszerstwa, przemyt, gangsterskie porachunki – a zarazem romantyczna miłość, głębokie przyjaźnie, poszukiwanie mentora, poznawanie filozofii Wschodu. O tym właśnie jestShantaram

Porzucony przez żonę, znalazł pocieszenie w heroinie. Zaczął napadać na banki (ubrany zawsze w garnitur okradał tylko ubezpieczone firmy, przez co media zwały go rabusiem-dżentelmenem). Schwytany, został skazany na 20 lat w 1978 roku. W lipcu 1980 roku biały dzień uciekł z więzienia Pentridge Victoria's, stając się jednym z najbardziej poszukiwanych ludzi w Australii. Przedostał się do Indii. To miał być krótki przystanek w podróży z Nowej Zelandii do Niemiec. Został na dłużej. Ukrywał się w slumsach, gdzie leczył biedaków, był żołnierzem bombajskiej mafii, walczył z Armią Czerwoną w Afganistanie. Poznał Karlę – tajemniczą femme fatale, Amerykankę szwajcarskiego pochodzenia, która długo nie potrafiła odwzajemnić jego uczucia.

Jest to prawdziwa historia życia urodzonego w 1952 roku Australijczyka. „W australijskim charakterze zakorzenione jest szczere ciepło i gotowość do działania – i to w australijski sposób, gdzie odwaga i uczciwość nadal coś znaczą. Australijczycy są odważni i nie wahają się, by spróbować wszystkiego. Powieść napisana jest w formie pamiętnika. Niektóre historie z mojego życia opisane są tak, jak się wydarzyły, a inne to wymyślona narracja, jedynie zaczerpnięta z moich doświadczeń” – tłumaczy Roberts.