NOWA JEDNOSTKA CHOROBOWA WEDŁUG WYKAZU NASZYCH CZASÓW


Zastanawiam się, czy mam coś do powiedzenia w świecie, w którym chyba wszystko
już zostało wykrzyczane. Przesuwają się obrazy ludzi, ich chwilowe fascynacje,
pytania i twarze. Mam 30 lat i przeżyć tyle, że mógłbym zaplatać warkocze
wszystkim łysiejącym rówieśnikom.

Moi przyjaciele rzucający się na każdy kęs z banknotów, które mają zapewnić legalny sex z długonogimi blondynkami. Wartości dziś mierzone kolorami kart kredytowych z wydzierganym nazwiskiem i kluczykami do 2-letniego forda, wartości sterujące wskaźnikami linków kupowanych na internetowych wzgórzach alibaby, wszystko to, co ma sprawić, że będziesz cool, lepszy, szczęśliwszy. I co ? Kiedy już przychodzi to quasi-szczęście, chcemy jeszcze, chcemy więcej. Kołowrotek marzeń nakręca spiralę codziennej wydajności tętnic. Wypadam. Nie nadążam. Nie potrafię złapać oddechu. Chcę wyjść poza nawias. Ja- kiedyś ekstrawertyczny lowelas- wodzirej, dziś odpuszczam. Jak to się ma do ilorazu uniesień i orgazmów wielokrotnych? Moje ego to zniesie? A może będzie dumne? Czy telefon zakołysze ciszą moich czterech ścian, czy może w zakłopotaniu nawiąże z nią romans z braku zainteresowanych mną nagich ciał? Podobno kontrolować sytuację można tylko będąc z boku. Kiedy jesteś w centrum cyklonu, świat wiruje w rytmie półobrazów niezależnych od Ciebie. Sprawdzam
i rezygnuję z zabawy, w której jestem tylko user,1, user2, user3. Hop! Podbijajmy statystyki! Niech zarobią na naszej nieświadomości. Mniam, mniam: szampan
i najlepsze dziwki z pierwszego roku zarządzania. A my, userzy na forach, portalach z wypiekami na twarzy czekamy na reakcję po zmianie profilowego. Tak sobie odpuściliśmy- komplikując. Jaką reakcję można stworzyć posługując się pismem obrazkowym? Był taki eksperyment na małpach. Pokazywali człekokształtnym różne obrazki, w tym takie  z bananami. Zadanie polegało na tym, żeby małpy wskazały potem prawdziwego banana wśród innych przedmiotów.

Czym się różnimy? 
Kto prowadzi z nami eksperyment? 
Jakich wyborów dziś dokonamy? 
A może część z nas widzi się na miejscu prowadzącego eksperyment?
Dlaczego  lubimy podglądać i co nam to daje?
Ania na Sri Lance z nowym boyfriendem z Anglii. Gosia pisze książkę
o malowaniu ust i policzków, Adrian rzucił korpo i został fotografem,
Wojtek jest youtuberem. A ja jestem w czarnej dupie. Wojeryzm, to
zaburzenie psychiczne czasów minionych. Dziś potrzebujemy nowej,
wzbogaconej o czynniki stymulujące mózg- nazwy, gdyż nie o sex
tym razem chodzi. Ogłaszam zatem konkurs na nową nazwę
schorzenia podglądactwa stymulująco- społecznościowego, na które
cierpimy wszyscy.

 

 

Autor: Artur Majewski