MERCEDES GLA 200


PRZETESTOWALIŚMY MERCEDESA GLA 200 CDI 4MT,
CZYLI CROSSOVERA UDAJĄCEGO TROCHĘ SUV-A.
ZAPRASZAMY DO ZAPOZNANIA SIĘ Z NASZYMI
WRAŻENIAMI.

Na początek wygląd. Gdy przychodzi do omówienia tego jakże istotnego aspektu
(prosimy nie udawać, że tak nie jest) zawsze oddajemy głos specom od marketingu
danej marki. Nie będziemy nawet ukrywać, że opisy dotyczące „muskularnego
przetłoczenia pokrywy silnika” czy też „atletyczne proporcje karoserii” zawsze
wywołują u nas uśmiech, więc w tym miejscu możecie uśmiechnąć się razem
z nami! Przechodząc do rzeczy: „Zmysłowe kształty wyrazem nowoczesnego
luksusu” - oto hasło przewodnie projektantów GLA. „Wyraziste kontury i płynne
powierzchnie tworzą fascynujący efekt, a jednocześnie jasno komunikują
technologiczne zaawansowanie. Połączenie tradycji, awangardy i progresji
symbolizują podstawowe elementy designu, w tym trójramienna gwiazda,
różniąca się w zależności od modelu”. To jeszcze na koniec my, krótko i na temat
– czy GLA jest ładny? Tak.

 

Model GLA 200, jak na kompaktowego SUV-a, a właściwie
już Crossovera przystało, jest trochę mniejszy od swoich 
braci. Jednak jest też bardziej zwrotny i łatwiej nim zaparkować. 
Zdecydowanie na plus trzeba zaliczyć ilość miejsca w kabinie,
którą spokojnie można uznać za przestrzenną. 

Testowane przez nas GLA było drugim modelem Mercedesa,
którym mieliśmy okazję jeździć i w obu natrafiliśmy na jeden
element wyposażenia, którego wciąż do końca nie rozumiemy.
W samochodzie mamy do dyspozycji naprawdę duży, kolorowy 
wyświetlacz, który nie jest dotykowy. Zamiast tego za jego obsługę
odpowiada pokrętło umieszczone tam, gdzie większość samochodów
ma drążek zmiany biegów. Za pierwszym razem o tym nie wspominaliśmy,
ale teraz nie możemy już udawać, że takie rozwiązanie jest najzwyczajniej
w świecie dziwne. Teoretycznie, pisanie liter po panelu pokrętła powinno
być bardzo intuicyjne i wygodne, ale jeśli tylko spróbujecie napisać
literę „I”, to na ekranie zobaczycie cyfrę „1” ewentualnie też zamknięcie
nawiasu. Testowało to kilka osób i zawsze efekt był ten sam, a upragnione
„I” udawało się osiągnąć dopiero przy wielu podejściach i tylko wtedy,
kiedy na panelu wyszło absolutnie idealnie, jak przy linijce. Oczywiście
pokrętłem można też kręcić i wybrać z listy literę „I”, ale my wolimy
klawiaturę na ekranie dotykowym. 

Koniec z marudzeniem, bo przecież  w wyposażeniu Mercedesa
musi być coś, co nam się spodobało, nieprawdaż? Prawdaż.
Na początek udogodnienie, które może się wydawać mało istotne,
ale które zawsze doceniamy, czyli podświetlenie drzwi wewnątrz
samochodu. Czemu ma to dla nas znaczenie? Bo dzięki temu
nie ma problemu ze znalezieniem klamki w nowym samochodzie
i nie tracimy czasu na macanie drzwi w poszukiwaniu upragnionej
rączki. Niby nic, a fajnie, że producent o tym pomyślał. Lubimy
też Mercedesa za podświetlanie kierunku skrętu, po włączeniu
kierunkowskazu. Na oświetlonych ulicach miasta może nie jest
to potrzebne, ale już na ciemnym parkingu bardzo ułatwia wszelkie
manewry. Z kolei przy niskich temperaturach każdy użytkownik
doceni podgrzewane przednie siedzenia. Nagrzewają się one momentalnie
i przynoszą dużo ciepła i radości w rzeczone siedzenie. Warto też wspomnieć
o systemie Collision Prevention Assist, pomagającym uniknąć ewentualnej
kolizji lub minimalizującym jej skutki.

Testowana przez nas wersja skrywa pod maską 4-cylindrowy silnik
turbodiesel o pojemności 2.1 litra ze 136 końmi mechanicznymi
i 300 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Pozwala to rozpędzić
testowane przez nas cacko do setki w 9,9 sekundy, i osiągnąć prędkość
maksymalną nawet 200 km/h. Według producenta spalanie w cyklu
miejskim powinno wynosić 5,8 litra na sto kilometrów, a w cyklu poza
miejskim - 4,3 litra, co jest najniższym wynikiem w jego klasie.
Tradycyjnie nasze wyniki nie były nawet odrobine zbliżone do tych
deklarowanych, ponieważ w mieście wynosiły bardziej 9 niż 5 litrów. 
Mercedes w materiałach promocyjnych podkreśla, że GLA nokautuje 
konkurencję w dziedzinie aerodynamiki. Ciężko to stwierdzić obiektywnie,
ale jeżeli chodzi o samą jazdę, to ta jest przyjemna, a do 150 km/h
również bardzo dynamiczna. Dopiero później przychodziła lekka zadyszka.
7-biegowa skrzynia biegów z podwójnym sprzęgłem sprawia, że jazda
jest płynna i nie dało się odczuć momentu zmiany biegów. 

 

Przechodząc do podsumowania: Mercedes GLA
jest ciekawym rozwiązaniem, gdy szukamy
czegoś mniejszego od typowego SUV-a,
a podobają nam się samochody o specyficznym,
lekko terenowym wyglądzie. Pewną zachęta
może być też cena, która za ten model
rozpoczyna się już od 110 500 zł.