Kamila Kraus
Malarka, przedstawicielka sztuki abstrakcyjnej. Mieszka w Warszawie. Z wykształcenia – Magister Sztuki, absolwentka Wydziału Artystycznego Instytutu Sztuk Wizualnych UZ: Malarstwo, Fotografia. Prace malarskie Kraus znalazły uznanie w kraju i za granicą, Nowym Jorku, Wiedniu i Madrycie. Współpracowała z Natalią LL (Natalią Lach-Lachowicz) – znaną artystką intermedialną, konceptualistką, na scenie muzycznej natomiast jako solistka i aktorka współpracowała m.in. z Leszkiem Możdżerem, światowej klasy pianistą jazzowym. Jest autorką tekstów i współautorką  muzyki do jej debiutanckiego albumu muzycznego „Brajlem”, gdzie wyśpiewuje także wiersze Haliny Poświatowskiej i Zbigniewa Herberta w duecie z aktorem Wiktorem Zborowskim.

fineLIFE: - Czy w Twoich obrazach jest przestrzeń ?
Kamila Kraus: To zależy o jaką przestrzeń pytasz.

fL: Czy w Twoich obrazach jest taka przestrzeń, która daje wolność ? Patrzę na Twój obraz i przenoszę się tam- w struktury czasu, koloru.
KK: - Malując obraz, szukam przestrzeni w wyłaniającej się wizji na płótnie, wymiaru, w który mogę się zagłębić, w który może zagłębić się odbiorca - o to, myślę chodzi w sztuce. Niesamowitym jest sam proces, to, kiedy rodzi się obraz, kiedy powstaje, jestem jego częścią, częścią tej przestrzeni, której szukam…- szukając jej, już w niej jestem. Wszystko zależy jednak od tematu, wybieram także miejsca, w których byłam w określonym czasie, o określonym położeniu geograficznym, gdzie poczułam zapach wiatru, czas, smak, tj. np. w pracach: „Morze Bałtyckie”, „Cypr“, „Kreta“, „Portugalia“. „Zapisuje” na płótnach wrażenia, doznania, które przywiozłam ze sobą. Kolekcjonerka, która nabyła „Portugalię“ i sama odwiedziła ten kraj, napisała mi mając obraz już u siebie, że kiedy na niego patrzy, odczuwa wszystkie „zanotowane” przeze mnie w nim wrażenia, że odczuwa jak emanuje piękną energią na cały jej dom, to dla mnie wielka radość.

fL: - Myślisz o tym, co chcesz dać, czy o tym, jaki będzie odbiór?
KK: - Na pewno mam jakichś zamysł kolorystyczny, tematyczny w głowie – to, w którą stronę prowadzi mnie intuicja. Wsłuchuję się w siebie, a potem okazuje się, np., że, są to kolory w trendach jesień / zima, czy wiosna / lato, w modzie. Zdarza mi się to, miłe uczucie. Inspiruje mnie natura, odczucia, człowiek. Myślę przede wszystkim o tym, co chcę przekazać, a jaki będzie odbiór? Oczywiście, że zależy mi na dialogu z odbiorcą, ale wiem, że myślenie w trakcie pracy o tym, żeby obrazy podobały się wszystkim – jest zgubne. Wtedy dialog z intuicją może być zagłuszony i obraz na tym traci.

fL: - A skąd czerpiesz inspiracje kolorystyczne?
KK: - Jak już wspomniałam, kolorystyka moich obrazów to efekt obserwacji natury, nazywanie kolorami odczuć, jest interpretacją życia. Tak jak np., jedna z ostatnich serii moich prac dotycząca kamieni szlachetnych.

fL: A co to za kamień ? (trzymam niby-sopel podłużny, biały z czymś srebrzystym w środku)
KK: - To jest selenit, kamień księżycowy. Jeden z moich ulubionych.

fL: - Niczym kwiaty...
KK: - Tak. Natura jest wspaniała, niesamowita. Bogactwo, które nas otacza. Są czystą energią Ziemi, Kosmosu, ale także niczym ludzie, każdy jest niepowtarzalny.

fL: - Powiedz o tym połączeniu, bo tak: mamy Twój obraz, mamy kamień, ale gdzieś po środku musi być chyba Człowiek ?
KK: - Człowiek, oczywiście, czyli odbiorca, a wcześniej twórca, który tchnął w płótno życie, energię, był przekaźnikiem.

fL: - Artysta i odbiorca.
KK: - Człowiek jako Człowiek, bez podziałów.

fL: - Magia z pędzlem, farbą i muzyką, słowami.
KK: - Muzyka jest wyzwalająca. Przenosi w sferę, dzięki której łatwiej nawiązać kontakt z wewnętrznym ”ja” .

fL: - Magia!
KK: - Muzyka pozwala wypłynąć tej energii, jest energią i wibracją, która pomaga w trakcie pracy twórczej. Następuje wtedy połączenie, muzyka pozwala wyzwalać wizje, pomaga w koncentracji.

fL:- Czy jest tu miejsce na duchowość?
KK: - Tak, oczywiście, sztuka to duchowa ścieżka, duchowość w czystej postaci.

fL: - A jak w sztuce z cierpliwością ?
KK: - Tak, trzeba być cierpliwym, to znaczy dać przestrzeni przejawić się.

fL: - ale żyjesz w przestrzeni, w której są ludzie, którzy mają oczekiwania wobec Ciebie i w jaki sposób dać
KK: - Jeżeli zaczynasz iść za tym, co kochasz, jesteś do tego przekonana, przekonany w stu procentach, układa się. Wszystko jest po coś. Wiele wynika z nas...  Ufasz i wierzysz, żyjesz w zgodzie z sobą, nadal ufając, obserwujesz to, co cię otacza, to co przypływa. Uczysz się nowego siebie, nowej przestrzeni, jesteś przy tym oczywiście otwarta, otwarty,  i nagle inni także zaczynają z Tobą rezonować, to jest harmonia. Trzeba pracować, robić swoje, wyciszyć emocje jeśli sięgają zenitu, pogłaskać psa sąsiadów jeśli się nie ma swojego, być skupionom, czytać w między czasie książki, które pomagają rozszerzyć świadomość, sturlać się z górki jak za dziecięcych lat i po prostu dużo się śmiać, także z siebie.

fL: W 2010 roku wydałaś płytę muzyczną „Brajlem”, ponownie pojawia się temat muzyki.
KK: - Tak, muzyka zawsze była i jest bardzo ważna w moim życiu, wspaniała droga artystycznego wyrazu.

fL: - Gdzie można kupić tę płytę?
KK: - W wydawnictwie muzycznym LUNA music, w Empiku.

fL: - Widzę przed sobą karty z brajlem, czy tu są zapisane nuty czy słowa?
KK: - Oprócz książeczki z tekstami w standardowym zapisie, do płyty dołączone są również karty zapisane w alfabecie (systemie) Braille’a.

fL:- a co chciałaś przekazać tworząc te karty? Zabieg plastyczny? Wizualny?
KK: - To jest metafora dotycząca miłości, która jest pomostem łączącym, bez podziałów. Miłość ma swój kod, ma swój system i zapis, niewidzialny, wyczuwalny. Malarstwo abstrakcyjne także ma swój system zapisu, kod.

fL:- Wszystko jest procesem?
KK: - Wszystko jest procesem. Wszystko jest energią. Wszystko wymaga czasu, nawet jeśli trwa to tylko 5 minut, ale jednak, oczywiście w ludzkim postrzeganiu.

fL: - W Twoich obrazach widać ten proces zmiany?
KK: - Mam nadzieję, że tak, tak, ja ten proces dostrzegam.

fL: - A czy na swoje drodze spotkałaś wielu mentorów, ludzi, którzy Cię wspierali ?
KK: - Mam szczęście, tak, ale wymagało i wymaga to ode mnie ogromnej pracy i zaangażowania, cierpliwości, wiary i koncentracji, czasu i poświęcenia.

fL: - A co to znaczy być wolnym ?
KK: - To znaczy być szczęśliwym, żyć w zgodzie ze sobą. Tematy, które podejmuję mówią o pięknie, przepuszczonym przez mój pryzmat, na tym się koncentruje, na dobrej energii, jej szukam. Wolność jest wyzwoleniem, jest stanem umysłu. Dla jednego pięknem może być po prostu spokój, cisza i zieleń oddychającego lasu, dla drugiego niekończąca się linia horyzontu, dla jeszcze kogoś innego pięknem może by być tętniące życie w miejskich przestrzeniach.

fL: - ktoś, kto patrzy na pejzaż- widzi pejzaż, ale ktoś, kto patrzy na abstrakcję, na Twój obraz, nie widzi kryształu czy przestrzeni, na jaką jesteśmy umówieni z innymi.
KK: - Wszystko jest abstrakcją, interpretacją. Myślenie jest abstrakcją, energia to abstrakcja, sztuka, fizyka, matematyka to zapis, to także myślenie abstrakcyjne. To, co się wytwarza między ludźmi, uczucie, miłość jest abstrakcją. Wszystko jest subiektywnym odbiorem. Każdy widzi inaczej. Moje obrazy są interpretacją, zapisem odczuć, kodem.

fL: - Kodem?
KK: - Kodem, każdego indywidualnym, bo każdy zinterpretuje dany obraz przez swój pryzmat, przez pryzmat swoich doświadczeń, odczuć. To mi nie przeszkadza, że mimo mojego kodu, obraz zostanie zinterpretowany inaczej. To jest ta dowolność w sztuce, to jest właśnie wolność. Nieskończoność interpretacji. Obrazy mają swoje życie. Żyją.

fL: - Nad czym teraz pracujesz ? Jakiś nowy cykl obrazów ?
KK: - Tak, obecnie powstała seria obrazów dotycząca miłości. Intrygujący temat, wydawałoby się, że prosty, ale jak abstrakcyjnie ująć miłość ? Będę go jeszcze kontynuowała. Podczas malowania nowego cyklu, powstały także prace do słów Platona, które są tematem zbiorowej wystawy pt.: „Miłość jest pożądaniem piękna”, na którą zaprasza kurator wystawy Carmen Tarcha wraz z Galerią i artystami, w gronie, których mam zaszczyt się znaleźć. Wystawa będzie czynna od 9 do 24 listopada 2016r., w Galerii Sztuki Quadrilion, na ul. Mokotowskiej 59 w Warszawie. Będą prezentować mnie dwie, wybrane prace. Wystawa obejmuje obrazy z miłości namalowane 21 artystów, tj.: Kiejstut Bereźnicki, Julia Curyło, Maciej Durski, Andrzej Gosik, Dominik Jasiński, Alicja Kocurek, Kamila Kraus, Adam Marczukiewicz, Franciszek Maśluszczak, Rafał Olbiński, Darek Pala, Andrzej Pągowski , Joanna Sarapata, Franciszek Starowieyski, Jan Sumiga, Piotr Szmitke, Włodzimierz Szpinger, Henryk Waniek, Laura La Wasilewska, Józef Wilkoń, Leszek Żegalski.

Niebawem także wystawa Jasinski & Friends V - "5 Pora Roku", w której biorę udział. Wystawa będzie czynna od 29 listopada 2016 r. do 31 stycznia 2017 r., w Galerii Przy Teatrze mieszczącej się we wnętrzach Teatru Narodowego, Pl. Teatralny 3 w Warszawie, gdzie będzie można nabyć również moje prace. Serdecznie zapraszam.