HONG KONG
MIASTO MILIONA
ŚWIATEŁ I KONTRASTÓW
香港 HONG KONG - OZNACZA PACHNĄCY PORT.
PIĘĆ NOCY TO ZDECYDOWANIE ZA MAŁO, BY POCZUĆ BICIE SERCA TEGO MIASTA.

Świat Hong Kongu sam do nas przychodzi. Mijający ludzie zostawiają zaciekawione spojrzenia. Samochody, autobusy, taksówki, dźwięki, zapachy i to powietrze, które oblepiając, nie pozwala zbyt głęboko oddychać.

Wszystko to sprawia, że nie chce się iść przed siebie, tylko czekać, aż otuli nas smak i dźwięk bezpiecznej strony świata.

To tajemnicze miasto przepełnione jest oryginalnymi pracami, które podejrzeć można na prywatnych podwórkach galerii.

Tutaj każdy jest artystą, jeśli tak czuje. Każdy może stworzyć arcydzieło, jeśli ma na to ochotę. Ludzie dają wyraz swej pasji, odrywając się od reszty świata.

Zewsząd widoczne są neony, lampiony, migoczące sznury i świetliste drogowskazy. Każda ulica jest inna. Wydaje się, że kolory też się nie powtarzają.

Tutaj noc nie zapada nigdy. Zjeść można o każdej porze. Kaczkę, zupę, banana w cieście. Bardziej jednak zastanawiający są tu ludzie. Jak żyją w swych blokach na 58 piętrach nie mając więcej do dyspozycji niż 16 metrów kwadratowych?

Z jednej strony Louis Vuitton i MiuMiu pełne przepychu, a z drugiej kartony zamiast poduszki, resztki wyrzucane ze sklepu i życie na ulicy w cieniu starych kamienic.

Oto kontrasty jakich nie ma chyba nigdzie na świecie.

Malowane światłem noce, przekładane szumem miliona kantońskich myśli, dekorują wspomnienia miasta wieżowców.