09-DZIEWCZYNY-SEZON-5

 

DZIEWCZYNY

SEZON 5

DZIEWCZYNY TO AMERYKAŃSKI SERIAL NADAWANY
PRZEZ STACJĘ HBO. TO KOMEDIODRAMAT PEŁEN
NIUANSÓW. POKAZUJE RELACJE MIĘDZY BOHATERAMI,
SEKSUALNOŚĆ, OCENĘ SIEBIE I SWOJEGO CIAŁA ORAZ
INTYMNOŚĆ - W ODWAŻNY, ALE TEŻ ZABAWNY SPOSÓB.
ZAPRASZAMY NA WYWIAD Z ANDREWEM RANNELLSEM,
SERIALOWYM ELIJAHEM.

Mam wrażenie, że pozycja Elijah w grupie, którą tworzą dobrze nam znani bohaterowie serialu zmieniła się w ciągu kilku ostatnich lat. Czy mam rację? Tak, to prawda. Początkowo miałem pojawić się tylko w jednym odcinku, ale co dziwne, zostałem na dłużej. Bardzo cieszę się, że tak się stało, bo dzięki temu widziałem na własne oczy jak mój bohater staje się częścią serialowej grupy. W tym roku bardzo dużo pracowałem na planie z aktorami, których oczywiście dobrze znam, ale nigdy wcześniej nie graliśmy wspólnych scen. Miałem okazję spędzić więcej czasu z Alexem Karpovskymi przyglądać jak zmieniają się relacje między głównymi bohaterami. Cieszę się, że Elijah próbuje budować własny związek - nieco więcej na ten temat dowiemy się już w drugim odcinku. Zaczyna też robić całkiem nowe rzeczy i wkracza na nieznane mu terytoria. Bardzo cieszę się, że mogłem wcielić się w tę rolę, pokazać jego ludzką twarz, bo to bardzo wdzięczny do grania bohater, który jest także zwykłym człowiekiem. W tym roku przekonamy się, że to bardzo troskliwy i wrażliwy facet. To bardzo fajne.
Uwielbiam dynamikę między Ray’em i Elijahem - obaj wiecznie narzekają i są zawsze skwaszeni. Czy intuicja dobrze podpowiada mi, że dobrze bawiliście się na planie, kręcąc te sceny? Zgadza się! Alex jest świetnym aktorem i bardzo dobrze pracuje się z nim na planie. Bardzo dobrze wspominam nasze wspólne sceny. Jeśli dobrze pamiętam, to w pierwszej scenie z Adamem wystąpiłem dopiero w trzecim sezonie... To była scena w samochodzie z sezonu drugiego i jeśli się nie mylę, to robiliście w niej aluzje do Seksu w wielkim mieście, a dokładnie do relacji Carrie i Biga? Tak. W tym roku mamy bardzo dużo plenerów na Manhattanie, gdzie rzadko kręcimy zdjęcia. Zwykle można spotkać nas w Brooklynie lub Queens. Pewnego dnia, kiedy mieliśmy zdjęcia w Soho, szedłem ulicą i naprawdę czułem się jak Carrie Bradshaw. To był chyba jeden z najfajniejszych momentów. Nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że trzymałem ręku torbę z zakupami. Czułem się niesamowicie, bo kiedy przeprowadziłem się do Nowego Jorku, miałem 19 lat i taki moment był szczytem moich marzeń. Marzeń o życiu jakie widziałem w Seksie w wielkim mieście, które jest nierealne, bo kiedy masz dwadzieścia kilka lat, nie jesteś w stanie sobie na nie pozwolić. Ale kiedy w końcu mogłem przez chwilę udawać Carrie, czułem się niesamowicie. Ale Dziewczyny i bohaterki Seksu w wielkim mieście to dwa różne światy! I to właśnie najbardziej podobało mi się w naszym serialu, kiedy dołączyłem do jego obsady - Dziewczyny pokazują mój Nowy Jork, miasto, które znam. Brudny, parterowy Nowy Jork i życie znane większości dwudziestokilkulatków. Czy zobaczymy Cię w scenach łóżkowych z nowym partnerem? Tak, będzie ich kilka.
A jak czułeś się kręcąc je? Zawsze czuję się dziwnie w tego rodzaju sytuacjach. Wiem, że wszyscy aktorzy zarzekają się, że rozbierane sceny nie mają w sobie nic z erotyki, że wywołują u nich dziwne uczucia i przepraszam, że nie jestem oryginalny. Najdziwniejsze jest jednak to, że pomimo, iż jest to gra, a my jesteśmy aktorami, którzy udają różne rzeczy, to i tak musimy kogoś pocałować albo leżeć na kimś, udając, że uprawiamy seks. To naprawdę dziwne. Na szczęście, w tych scenach grałem z dobrym aktorem, który miał podobne przemyślenia jak ja - zgodziliśmy się, że to przedziwna sytuacja. Ale musieliśmy w końcu odegrać scenę, jaką przewidziano w serialu. I żaden z nas z tego powodu nie ucierpiał. Kiedyś rozmawiałem o tym z moim kumplem, Jonathanem Groffem, który grał w podobnych scenach w serialu Spojrzenia.
Słyszałem, że niedawno zastępowałeś go w musicalu Hamilton? Tak, to zabawne, bo wiedziałem, że dostał rolę w filmie, który będzie poniekąd kontynuacją wątków Spojrzeń, ale w ogóle nie przyszło mi do głowy, że nie będzie mógł przez to występować w musicalu Hamilton. A potem odebrałem telefon z propozycją zastąpienia go w przedstawieniu. Natychmiast się zgodziłem. Niestety, nie udało mi się spędzić wiele czasu w towarzystwie Jonathana, ale przez dwa tygodnie przesiadywałem w jego garderobie i miałem okazję trochę z nim pobyć. Czy nie czułeś się nieco przytłoczony - wystąpiłeś prosto z marszu w musicalu, który cieszy się niemal kultowym statusem? Zgadza się, czułem się trochę jak obserwator - mój bohater pojawia się po raz pierwszy na scenie gdzieś w połowie przedstawienia. Przez resztę czasu po prostu oglądam musical. Grałem wcześniej w musicalu Księga Mormona, który cieszył się podobną popularnością. Powrót na broadwayowską scenę był dziwnym uczuciem, bo nadal pamiętam jak czułem się grając na niej i z zaciekawieniem obserwowałem jak radzą sobie z tymi emocjami inni aktorzy. Ale najdziwniejsze jest to, że grając w słynnym broadwayowskim musicalu, występujesz na scenie dzień po dniu. Codziennie musisz dawać z siebie wszystko, bo to wielki przebój, w którym nie ma miejsca na błędy i potknięcia. Każdego wieczora musisz udowadniać, że to nie przypadek, że to wielki, broadwayowski hit.
Akcja Dziewcząt rozgrywa się w świecie po recesji. Większość bohaterów stara się za wszelką cenę robić w życiu coś twórczego i rozwijającego. Nie wiem tylko, czego chce Elijah. Może on sam tego nie wie, ale na pewno nie chce pracować w kawiarni dla Ray’a. Czy jego doświadczenia są podobne do Twoich? Czy widzisz w jego losach jakieś paralele? Zdecydowanie tak. Bardzo trudno jest być początkującym aktorem w Nowym Jorku, zwłaszcza, gdy nie wiesz, na czym polega aktorstwo. Myślisz, że wiesz, ale się mylisz. Kiedy miałem dwadzieścia kilka lat, był w moim życiu taki moment, kiedy pracowałem przez dwa i pół roku w biurze. To nie byłą zwykła posada przy biurku, ale rozwijająca praca, której zazdrościli mi znajomi. Jednocześnie, miałem świadomość, że muszę się stamtąd wyrwać. To prawda, że wystarczało mi na utrzymanie i generalnie wszystko było w porządku, ale cały czas wiedziałem, że nie chcę, żeby tak właśnie wyglądało moje dalsze życie. Kiedy skończyłem 26 lata złożyłem wymówienie. Chciałem zamknąć ten rozdział i zacząć robić coś innego. Żyjemy w bardzo wyjątkowych czasach. Wielu ludzi ma przed sobą więcej perspektyw. Kiedy mamy po 24 lata, nasze życie dopiero się rozkręca. Większość z nas odnajduje swoją życiową drogę w okolicach 29 roku życia albo nawet koło trzydziestki. To, co podoba się albo irytuje widzów w naszym serialu to nieustannie powtarzane przez jego bohaterów pytanie - dlaczego ciągle nam się nie udaje? No cóż, to chyba tak nie działa…. Nikt nie obiecywał nam, że wszędzie i zawsze będzie się nam udawać. Pamiętam, że kiedy moja mama obejrzała dwa pierwsze sezony Dziewczyn, trochę po niewczasie zaczęła nagle zamartwiać się moją sytuacją. Niespodziewanie zainteresowała się tym, jak mi wcześniej szło? Jak radziłem sobie w Nowym Jorku? No cóż... Odpowiadałem jej, że serial pokazuje jak było naprawdę. Biegałem z miejsca na miejsce. I nie miałem żadnego pomysłu, co dalej ze sobą zrobić. Życie to nieustanna walka. Zawsze trudno nam będzie nam realizować marzenia i się rozwijać. Nie jest też łatwo wykonywać artystyczny zawód.
Wiem, że jest to przedostatni sezon Dziewczyn. Czy trudno będzie się rozstać z bohaterem, którego stworzyłeś i rozwijałeś? Bardzo trudno. Nie wiem jak skończy się serial, ale znając Lenę i wiedząc jaka jest jego konstrukcja, podejrzewam, że nie wszystkie wątki będą domknięte i nawet mam pewność, że pewne sprawy zostaną niewyjaśnione. Zakończenie będzie ciągle się zmieniać. Lena powiedziała, że chce zostawić bohaterów w miejscu, do którego będzie mogła wrócić, kiedy będą mieli po 40 lat, by zobaczyć, co zrobili ze swoim życiem. Zaintrygowała mnie pewna scena z drugiego sezonu, w której tata Leny się rozkleja, a Elijah zgryźliwie komentuje jego coming out. No cóż... Jestem pewien, że musiało to zrobić na nim ogromne wrażenie. Kolejna osoba z problemami. Kolejna osoba, która „odnalazła siebie”. Czy nie możemy po prostu przestać o tym rozmawiać? Elijah nie lubi nikogo za długo pocieszać. Pewnie podobało mu się na początku, kiedy chodził z Tadem na zakupy, ale nie ma ochoty cały czas trzymać go za rękę.
Co zrobisz kiedy prace nad serialem Dziewczyny dobiegną końca? Czy masz już jakieś plany? Judd i ja pracujemy na scenariuszem filmowym. Bardzo się z tego cieszę. Bardzo zachęca mnie do pisania, podobnie jak Lena. Piszemy scenariusz od pewnego czasu i jestem ciekaw końcowego rezultatu. Tworzenie scenariusza wymaga całkiem innych umiejętności niż aktorstwo i niesamowitej cierpliwości - prace nad zarysem trwają wieczność, a jedyną rzeczą, która się zmienia jest meta, która cały czas się oddala. Z drugiej strony cieszę się, że mogę coś takiego robić. HBO Wywiad przeprowadzony w Los Angeles w styczniu 2016 roku