ANIA KRUK LEKKA, NOWOCZESNA, KOBIECA i ELEGANCKA. SPECJALNIE DLA MAGAZYNU FINELIFE, ANIA KRUK OPOWIADA O TYM, CO JĄ INSPIRUJE I JAKA JEST NAJNOWSZA KOLEKCJA MARKI
fineLIFE: Jaka jest historia marki? Ania Kruk: Nasza historia jest wyjątkowa na skalę Polski, ponieważ jesteśmy piątym pokoleniem w rodzinie Kruk, które z biżuterią jest związane od XIX wieku. Wszystko zaczęło się od mojego pradziadka Władysława Kruka, siostrzeńca Leona Skrzetuskiego, który założył mały warsztat złotniczy. Po pewnym czasie przedsiębiorstwo w którym produkowane były przede wszystkim przedmioty liturgiczne, przekazane zostało Władysławowi. Następnie był mój dziadek Henryk, a po nim tata Wojciech, to właśnie on w latach 80’ rozwinął ten mały warsztat złotniczy do takiej skali, w jakiej jest obecnie, czyli do jednej z największych firm jubilerskich w Polsce. Potem pojawił się koncept, by założyć nową markę, która jest młodsza, nie jest konkurencją, a dopełnieniem dla poprzedniej firmy. To właśnie ANIA KRUK. Markę założyliśmy 4 lata temu i od początku chcieliśmy by była to biżuteria pełna lekkości, do noszenia na co dzień. W przestrzeni pomiędzy biżuterią wieczorową, a taką, która jest w sieciówkach, stwierdziliśmy, że jest miejsce, gdzie możemy działać i zdecydowaliśmy się założyć firmę.
fL: Skąd czerpiesz pomysły na projekty? AK: Uważam, że projektant nie powinien skupiać się na sobie. Przy tworzeniu biżuterii myślę o kobietach i ich marzeniach: czy chcą się poczuć kobieco, czy jednak mocniej i silniej. Biżuteria nie jest czymś funkcjonalnym tak jak marynarka. To dodatek, który jest emocjonalny i sprawia, że czujemy się bardziej atrakcyjnie, silniejsze. Po prostu zmienia nasze nastawienie do świata. To właśnie jest magia biżuterii. Staram się myśleć o klientach i ich historiach. Żyjemy w takich czasach, gdzie wszystko jest dla nas dostępne, dlatego bardziej doceniamy rzeczy, o których można coś opowiedzieć. Z każdej naszej kolekcji wypływa wspaniała historia.
fL: A jaka jest najnowsza kolekcja? AK: Najnowsza wiosenna kolekcja to Ania Kruk inspired by Fantasia. Firma Danone zaprosiła mnie do współpracy przy zaprojektowaniu opakowań dwóch jogurtów Fantasia. Chciałam, żeby było to spójne, co dla mnie jako dyrektor kreatywnej jest najważniejsze. Od samego początku był koncept, że ma być modowo, kobieco i elegancko. Tak powstała Fantasia Black i Fantasia White. Na bazie mojego monogramu, zaprojektowałam pattern, który umieściliśmy na Fantasii. W ten sposób dodaliśmy opakowaniu lekkości, przełamaliśmy sztywność i powagę. Na podstawie tego patternu zaprojektowałam dwie linie w tej kolekcji - linię ze złota i linię ze srebra, bawiąc się tymi dwoma ornamentami. W efekcie mamy to, o co chodziło nam we współpracy, to co chcieliśmy przekazać, czyli lekkość, kobiecość i elegancję. To wszystko jest zawarte zarówno w projekcie opakowań, jak i biżuterii. Przy takiej współpracy najważniejsze jest zdefiniowanie wartości, którą chcemy komunikować i przeprowadzenie wszystkiego w bardzo spójny sposób.

02-ANIA-KRUKbw

FL: Jakie są dalsze plany rozwojowe marki?
Czy planujesz wprowadzić np. linię męską?

 

AK: Nasza strategia i ewolucja marki
opiera się niekoniecznie na innych produktach,
tylko innych materiałach. Zaczynaliśmy
od zabaw z materiałami alternatywnymi.
Cztery lata temu ANIA KRUK to było również
dużo silikonu, rzemienia, drewna i ceramiki.
Po pierwszej fazie eksperymentów, znalazłam
swój kierunek, w którym najlepiej się czuję,
czyli w biżuterii casualowej, do noszenia
na co dzień, a główne materiały to złoto
i srebro. W 2016 roku chcę wprowadzać
kolekcje za złota, które są lekkie
i do codziennego noszenia. 

Inny duży krok to Katar, gdzie otworzyliśmy butik. Jesteśmy bardzo zadowoleni ze sprzedaży na Bliskim Wschodzie i chcemy się dalej tam rozwijać. Historia powstania tamtejszego butiku jest dość zabawna, gdyż pewien szejk, przechodząc obok naszego sklepu tak się zachwycił naszą biżuterią, że sfilmował ją telefonem komórkowym, zostawił wizytówkę i powiedział, że chce mieć ją w Katarze. Na początku nie wiedziałyśmy czy jest to poważna oferta, jednakże po czasie się okazało, że jak najbardziej. Mamy butik w Katarze, 10 butików w całej Polsce i wciąż się rozwijamy. Dziękujemy za rozmowę!