10 KSIĄŻEK
POLECANYCH NA LATO


SŁONECZNA POGODA I DOBRA LEKTURA
TO BARDZO DOBRE POŁĄCZENIE. 
NIE WIECIE CO PRZECZYTAĆ?
WYBRALIŚMY DLA WAS TOP 10! 

 

„Maluchem przez Afrykę” Arkady Paweł Fiedler

Po jedenastu latach rzucił pracę w korporacji i wyruszył odkrywać świat.
Brzmi jak marzenie nie do spełnienia? Nie dla Arkadego Pawła Fiedlera.
Wnuk wybitnego podróżnika legendy kontynuuje rodzinną tradycję
i podbija świat... Fiatem 126p.

Arkady Paweł Fiedler przejechał legendarnym Maluchem, zwanym przez
niego Zieloną Bestią, ponad szesnaście tysięcy kilometrów wzdłuż Afryki
Wschodniej, trasą od Egiptu do RPA. Nieśpieszna jazda, zbaczanie
z wyznaczonych tras i wzbudzający żywe zainteresowanie miejscowych
Maluch pozwoliły podróżnikowi doświadczyć prawdziwej, zapomnianej
już Afryki i poznać rdzenną ludność. Wnuk podróżnika i pisarza Arkadego
Fiedlera dotarł w ten sposób między innymi do gościnnych Nubijczyków,
widział codzienną udrękę w Etiopii, obserwował obrzędy plenienia Hamer,
a w Namibii spotkał się z Buszmenami.

„Maluchem przez Afrykę” to dziennik szczególnej wyprawy. Autor
udowodnił, że porzucenie monotonii miejskiego życia i podróż w nieznane
nie muszą pozostawać jedynie w sferze marzeń. Podczas swojej ekspedycji
pokazał, że niepozorny Maluch, do którego wielu Polaków ma wciąż
sentyment, nadal sprawdza się jako towarzysz podróży. W końcu to właśnie
dzięki tej wyprawie Arkady Paweł Fiedler stał się kontynuatorem rodzinnej
pasji odkrywania nieznanych miejsc.

 

„Mikrowyprawy w wielkim mieście” Łukasz Długowski

Jest to pierwsza publikacja o mikrowyprawach. Autor wytycza nowy trend
w miejskim stylu życia. Pokazuje, że nie trzeba wyjeżdżać na miesięczny urlop
i wydawać fortuny, żeby przeżyć przygodę i doświadczyć magii
podróżowania. Wystarczy wyjść za róg, wyjechać kilka kilometrów za miasto,
by przenieść się w całkiem innym wymiar. Łukasz Długowski kreśli mapę
ciekawych miejsc, położonych blisko największych polskich miast –
Warszawy, Łodzi, Wrocławia, Krakowa, Katowic, Poznania, Trójmiasta,
gdzie można przeżyć przygodę. Udziela porad, jak dobrze przygotować się
do spania pod chmurką i spędzania czasu pod gołym niebem, jak zadbać
o mikrosprzęt, w co warto zainwestować, a co jest tylko naszym
przyzwyczajeniem do wygody. Sens takiej miejskiej  przygody nie polega
na niezwykłości otoczenia, a na wyjściu ze swojej strefy komfortu.
Prawdziwego wypoczynku i odcięcia się od obowiązków możemy
doświadczyć tylko w otoczeniu przyrody. Ale mikrowyprawy to nie tylko
przygoda, ale też zdrowie i lepsza jakość życia, o czym pisze autor,
przywołując wiele badań naukowych.

Tyniecki Park Krajobrazowy, Góry Izerskie, Park Wzniesień Łódzkich,
Rezerwat Morasko, Czersk, Słowiński Park Krajobrazowy to tylko kilka
z miejsc, które opisuje i poleca Łukasz Długowski. Wielu mieszkańców
dużych miast nawet nie wie, jakie skarby mają na wyciągnięcie ręki.
Nie mają świadomości, że jednego dnia mogą spać pod gołym niebem,
patrzyć w gwiazdy, brodzić w zimnej wodzie, a następnego punktualnie
stawić się w pracy.

Mikrowyprawy to przygody na mniejszą kieszeń, które nie zajmują dużo
czasu - można je zrealizować po pracy, w nocy lub w ramach jednego
wolnego dnia. Mikrowyprawy są też idealną okazją, żeby spędzić więcej
czasu z rodziną i przyjaciółmi.

 

W drogę!!! Jerzy Bralczyk

To kolejny bogato ilustrowany, tematyczny leksykon profesora Jerzego
Bralczyka. Tym razem przedmiotem rozważań autora są słowa związane
z podróżowaniem, drogą, wędrowaniem. Każde z haseł to osobny, pełen
humoru i imponującej erudycji felieton. Profesor Bralczyk pisze
o pochodzeniu wybranych przez siebie słów, ich zmieniających się przez
lata znaczeniach, zaskakujących kontekstach w jakich bywają używane
i skojarzeniach jakie budzą. Ten słownik wciąga jak pasjonująca powieść.

Fragment książki: Dolina jest na dole, na górze zaś jest wprawdzie
nie górzyna, tylko wyżyna, ale dolina często łączy się z górami (...).
I taka dolina jako obszar na dole położony, wydaje się nam,
mieszkańcom równin i nisko leżących nizin, bliższa. Ten stary
przyrostek -ina był, jak widać, częsty w określaniu przestrzeni
geograficznej. Oprócz doliny, niziny, równiny i wyżyny mamy jeszcze
kotlinę, pochodzącą od kotła, ta jest bardziej zamknięta. Słowo dolina
pochodzi oczywiście od starego, jeszcze prasłowiańskiego słowa dół,
które ma dziś dwa odniesienia: to ‘dolna część czegoś, spód’
i ‘wgłębienie w ziemi’. Kiedyś dół mówiono i o dolinie, a zwano ją też
dolizną – ta ostatnia brzmi nieprzyjemnie, a i dół daje niedobre
znaczenia przenośne, nie lubimy być na dole ani w dole, nie lubimy
mieć doła. Dolina jest co najmniej ambiwalentna. Jest, oczywiście,
precyzyjnie geologicznie i geograficznie neutralna, jak lodowcowa
czy krasowa, jak Kościeliska czy Chochołowska, ale często daje też
różne emocjonalne odniesienia. Z jednej strony mamy bowiem
skojarzenia groźne i poważne, z drugiej – swojskie, ciepłe i miłe.
Poważne, bo wiemy przecież, że Sąd Ostateczny odbędzie się w Dolinie
Jozafata, i słyszeliśmy także o Dolinie Królów, czyli o tak nazwanym
cmentarzysku faraonów w Górnym Egipcie. I nie przypadkiem
o naszej planecie Ziemi mówiło się czasem podniośle, że jest doliną
łez albo doliną płaczu – ziemski padół jest przecież na dole,
szczęśliwość będzie na górze…

„Kalejdoskop wspomnień” Gaja Kołodziej

Poruszająca powieść o potędze pierwszej miłości, a także o odwadze,
aby wbrew przeciwnościom losu sięgać po to, czego się naprawdę
pragnie. Opowieść o tym, że można mieć decydujący wpływ na swoją
przyszłość. Gaja Kołodziej z ogromną dbałością o psychologiczny
detal opisuje trudne relacje rodzinne i skomplikowane życie
uczuciowe bohaterów. To historia o bohaterce, która,
doświadczywszy ogromnego cierpienia, usiłuje pogodzić się ze światem.

Po latach nieobecności Aniela, dwudziestokilkuletnia malarka, wraca
ze złamanym sercem do kraju. W dniu jej powrotu w wypadku
samochodowym nieoczekiwanie ginie jej matka. Z początku Aniela
zamyka się w sobie i żyje w świecie wspomnień, ale stopniowo odnajduje
w sobie siłę i odwagę, aby pójść za głosem serca. Szczęście przybiera 
często postać kogoś bardzo dobrze znanego...

Fragment książki: Kucnęłam przy krzaku dzikich róż, ukrywając twarz w ich
cieniu. Nie wiedziałam, jak mam teraz żyć. Dzień ciągnął się w nieskończoność,
a sama myśl o przyszłych miesiącach, latach, całych dziesięcioleciach bez
Adriana była obezwładniająca. On najwyraźniej potrafił znaleźć szczęście
z inną, ale dla mnie nie istniał nikt pró
cz niego. Kochałam go ponad życie,
czekałam na niego tyle lat, aż wreszcie... Po co w ogóle zdawałam maturę,
po co włożyłam tyle wysiłku, aby przygotować się do egzaminów wstępnych
do Akademii Sztuk Pięknych? Naraz wszystkie poświęcenia i wyrzeczenia stały
się daremne. Bez Adriana życie nie miało sensu. Nagle moją wymęczoną
tępym pulsowaniem głowę wypełniło echo jego głosu.

– Znasz taki rodzaj miłości?
Babcia bez dziadka zwiędła niczym ścięta róża. Z przerażeniem zdałam sobie sprawę, że i mnie czeka ten sam los.

,,Ziemia Kobiet" Sandra Barneda

To historia kobiet, które odkryły swoją przeszłość, zrozumiały teraźniejszość
i nakreśliły przyszłość.
To także opowieść o miłości, o różnych jej wymiarach
– miłości matczynej, pierwszej miłości, która zostaje w pamięci na całe życie,
miłości niespełnionej, utraconej, siostrzanej i o kobiecej solidarności.
To historia kobiet, z którymi łatwo się utożsamić.

Gala Marlborough, Amerykanka o hiszpańskich korzeniach, wraz z dwiema
córkami leci z Nowego Jorku do La Mugi, małej katalońskiej wsi, by odebrać
spadek po nieznanej krewnej. Na miejscu okazuje się, że aby odziedziczyć
majątek, musi spełnić warunek zapisany w testamencie: ma odnaleźć autora
kopii znanego obrazu Salvadora Dali. Mieszkańcy wsi, którzy przyjmują ją
z otwartymi ramionami, zdają się wiedzieć o tajemniczym malarzu więcej,
niż są skłonni zdradzić Gali. Pobyt w La Mudze i dziennik zmarłej kobiety,
o której istnieniu do niedawna nie wiedziała, wywrócą do góry nogami życie
Amerykanki.

Bohaterki powieści Sandry Barnedy prezentują cztery pokolenia. Różnią się
wiekiem, pochodzeniem, doświadczeniami i wyznawanymi wartościami,
a łączy je miłość do przodków. Dla Amerykanek podróż do małej katalońskiej
wsi stanie się podróżą w przeszłość, do miejsca, gdzie nie dotarła jeszcze
nowoczesność, a spokojne życie mieszkańców nadal jest podporządkowane
rytmowi natury. Gala i jej córki przyzwyczajone do życia w luksusie odkrywają
nagle, że można czerpać radość z tego, co zwyczajne i niewyszukane.

 

„Miłość, zbrodnia, kara” Helena Kowalik

Na początku były fascynacja, oczarowanie, miłość. W różnych konfiguracjach. Czasami nic nie zapowiadało późniejszej tragedii. Z perspektywy czasu, już podczas procesu, te uczucia okazywały się fatalne, obsesyjne, chore, skoro zrodziły myśl o krwawym rewanżu, gwałcie, oszukaniu obiektu adoracji.

Jakie emocje towarzyszą zbrodniczym intencjom – poniżenie, gniew, bezradność, odtrącenie, zazdrość, obłąkanie? Autorka przybliża mechanizmy działania zbrodni w afekcie i drobiazgowo zaplanowanych morderstw. Zabójcy często przed spełnieniem krwawych zamiarów prześladują swoje ofiary. Oprawcami są zarówno kobiety, jak i mężczyźni – mężowie, kochankowie. Ofiary najczęściej giną. Bywa jednak, że z takich makabrycznych sytuacji uchodzą z życiem – wówczas są okaleczone fizycznie i psychicznie. Blizny w psychice ofiar pozostają na zawsze. Pozostają też bliscy – dzieci, najbliższa rodzina, świadkowie brutalnych morderstw.

Miłość, zbrodnia, kara” to zbiór reportaży o trudnych do przeniknięcia
mrokach ludzkiej duszy. W trakcie procesu pada wiele wyjaśnień przyczyn
dramatu. Są diagnozy biegłych psychologów, suche relacje śledczych
i kryminologów, są meandry przeczących sobie zeznań oskarżonych
i świadków. Pęcznieją akta procesowe, a mimo to
często pytanie
pozostaje bez odpowiedzi. Chłodne niekiedy relacje oskarżonych potęgują
poczucie grozy. Wszyscy zadają sobie pytanie: jak daleko w swym
szaleństwie potrafi posunąć się
człowiek? Reporter z ławy dla publiczności
obserwuje dochodzenie do prawdy.

„Weź mnie za rękę” Tove Alsterdal

Śmierć Charlie Eriksson nosi wszelkie znamiona samobójstwa. Tylko zeznania pewnego bezdomnego wskazują na możliwość, że kobieta padła ofiarą morderstwa, ale kto przejmowałby się majaczeniami wariata i pijaka? Siostra Charlie, Helen, rozpoczyna prywatne śledztwo. Doświadczone traumami dzieciństwa, porzucone przez rodziców siostry nigdy nie były sobie szczególnie bliskie, lecz teraz Helen uczyni wszystko, żeby dotrzeć do prawdy. Tropy prowadzą m.in. do Buenos Aires; czy Charlie poleciała tam tylko po to, by spotkać się z poznanym na portalu randkowym wielbicielem tanga?
Z każdym kolejnym krokiem pojawiają się nowe zagadki, wydarzenia sprzed lat nabierają nowego znaczenia, przyjaciele okazują się wrogami, a wrogowie – potencjalnymi zabójcami.

Powieść toczy się w dwóch planach czasowych, współczesnym oraz
o pokolenie wcześniejszym (1977–1978), kiedy to matka sióstr, zakochana szaleńczo w politycznym emigrancie, zostawia swoje dzieci i wyjeżdża do Argentyny, gdzie liczy się tylko miłość i rewolucja, a u władzy stoi wojskowa junta.

„Weź mnie za rękę” to coś więcej niż realistyczny kryminał. Nie rezygnując
z kryminalnych wątków, autorka opowiada także historię Ameryki Łacińskiej – od przewrotu Videli w Argentynie po negocjacje pokojowe z partyzantką FARC w dzisiejszej Kolumbii. Opró
cz dzisiejszego i dawnego Buenos Aires, Tove Alsterdal portretuje także Jakobsberg, sztokholmskie przedmieście, na którym sama dorastała. Oto zapadająca w pamięć powieść z wyraźnym wątkiem społeczno-politycznym – mocno osadzona w tradycji powieści kryminalnej, a zarazem śmiało poszerzająca jej granice.

,,Minimalizm daje radość”  Francine Jay

Czy nabywanie kolejnych rzeczy może uczynić nas szczęśliwymi? Jak pozwolić dojść do głosu minimalizmowi w konsumpcyjnym społeczeństwie? Francine Jay, prekursorka minimalizmu radzi, co zrobić, by nasze życie stało się naturalne, spokojne i poukładane. Minimalizm to nie tylko uporządkowane szafy i biurka, to przede wszystkim czysty i otwarty na nowe doświadczenia umysł. Minimalizm to pozytywne wyzwolenie.

Autorka książki ,,Minimalizm daje radość” walczy z mylnym wyobrażeniem
minimalizmu, kojarzonego z elitarnością, sterylnością, pustką. Kluczowe
w filozofii minimalistycznej Francine Jay jest pojęcie ,,przestrzeni”.
Otaczająca nas przestrzeń - w szafach, garażach, kalendarzach, miejsca
do rozmyślań, zabawy, tworzenia, cieszenia się rodziną. Otaczanie się
przedmiotami daje nam złudne poczucie szczęścia. Autorka pokazuje, jak
nadmiar rzeczy pozbawia nas szansy własnego rozwoju i pogłębiania relacji
z innymi, przytłacza nas, krępuje, zabiera energię i zamyka na nowe
doznania. 
Człowiek nie może pozwolić, aby rzeczy nim zawładnęły. Kiedy
rezygnuje z niepotrzebnych rzeczy, może przeznaczyć odzyskaną przestrzeń,
czas i energię dla ludzi, których kocha. I o to warto walczyć!

Mentalna rozgrzewka krok po kroku doprowadza do praktycznego zastosowania zasad Francine Jay – rozpoczynamy od porządkowania domu. Pudełka do przechowywania rzeczy pomogą nam w wyznaczaniu granic, by móc kontrolować liczbę posiadanych rzeczy. Pudełko stanie się indywidualną miarą naszych materialnych potrzeb. Dom powinien być oazą spokoju, sprzyjać skupieniu i wyciszeniu myśli.

Minimaliści to też bardziej świadomi mieszkańcy naszej planety. Francine Jay pokazuje, jak minimalistyczne przyzwyczajenia będą służyły następnym pokoleniom i jak ogromny wpływ na środowisko mają nasze decyzje konsumenckie.

"Chciwość" Marta Guzowska

W swojej najnowszej powieści "Chciwość" autorka w głównej roli obsadza kobietę, wybitną archeolog – Simonę Brenner. Tylko nieliczni wiedzą, że Simona jest także świetnie zakamuflowaną złodziejką i to jedną z najlepszych w tym fachu. Kradnie dzieła sztuki i sprzedaje kolekcjonerom za grube miliony. Tłumaczy przy tym z rozbrajającą szczerością, że dzięki temu ratuje je od zapomnienia, gdyż w przeciwnym razie gniłyby w jednej z setek muzealnych skrzyń. Chciwość kieruje uwagę Simony na złoty diadem Heleny Trojańskiej, odkopany pod koniec XIX w. przez Heinricha Schliemanna. Kobieta opracowuje doskonały plan zuchwałej kradzieży życia i pewna siebie wyjeżdża do Turcji, żeby wcielić go w życie. Sprawy komplikują się, gdy na wykopaliskach w nieznanych okolicznościach znika jej były kochanek Ivan,
a porywacze przesyłają Simonie jego palec.

Fragment książki:  Obracam pudełko w dłoniach. Mam ochotę je wyrzucić. Ale
w zasięgu wzroku nie ma żadnego śmietnika, a podobno za wrzucanie śmieci
do morza wlepiają słone mandaty. Potrząsam pudełkiem i coś w środku się przesuwa. Jeszcze raz ważę pudełko w dłoni, a potem zdejmuję pokrywkę. Wewnątrz jest wyściółka z różowej waty. Krzyczę. Po chwili zatykam sobie dłonią usta. Rozglądam się. Nikt na mnie nie patrzy. A nawet jeśli, to wyglądam po prostu jak kolejna pieprznięta cudzoziemka. Znowu zaglądam do pudełka. Pewne rzeczy, które kiedyś mnie wzruszały, teraz budzą irytację. Niczego jednak nie zapomniałam. Ciągle pamiętam wielkość i położenie każdej blizny na dłoniach Ivana. Dlatego od razu rozpoznaję, że mały palec, odcięty na wysokości drugiego stawu, ułożony na różowej wacie, należy do niego.

 

,,Zginę bez ciebie” Robert Ostaszewski

Podkomisarz Konrad Rowicki, po traumatycznych przejściach związanych
z depresją żony, wraca do rodzinnego Ciechanowa, gdzie zajmuje się sprawą tajemniczych samobójstw nastolatek. Po oficjalnym zakończeniu śledztwa postanawia prowadzić je na własną rękę. Dlaczego Rowickiemu tak zależy, by do końca wyjaśnić zamkniętą już sprawę? Mnożą się wątpliwości. Podkomisarz, zwodzony kolejnymi tropami, dopasowuje elementy misternie skonstruowanej układanki i dokonuje szokującego odkrycia.

Równolegle do kolejnych etapów kryminalnej zagadki, w ,,zapiskach depresjoholika”, poznajemy historię dręczonego dramatycznymi wspomnieniami Rowickiego. Czy bohater doświadczony bolesną stratą będzie w stanie wrócić do normalnego życia?

Robert Ostaszewski w pierwszym tomie porusza wiele ważnych kwestii – samobójstwo, stalking, przemoc w rodzinie, życie na polskiej prowincji. Autor bardzo sugestywnie tworzy klaustrofobiczną scenerię, w której czytelnik ma poczucie permanentnego zagrożenia. Robert Ostaszewski pokazuje tę stronę ludzkiej psychiki, która zdeterminowana dramatycznymi przeżyciami ulega poważnym zaburzeniom i czyni człowieka nieobliczalnym. Doskonale łączy kryminał ze świetnie skonstruowaną powieścią psychologiczną, stopniowo budując napięcie i doprowadzając do zaskakującego finału.